Poznaj, jak skutki stosowania suplementów Kyäni opisują chorzy, którzy zaufali ofercie firmy:
Danuta
Jestem dzisiaj szczęśliwą osobą, bo po trzech latach walki z nowotworem Ja wygrałam i go pokonałam. Przede wszystkim wiara, nadzieja, ale też inne metody, jak pozytywne nastawienie, że choroba znika poprzez wizualizacje, jakie ja stosowałam. Ale najbardziej jestem zadowolona z Trójkąta Zdrowia Kyäni. To on też sprawił, że mój organizm zaczął normalnie funkcjonować i pracować nad zniszczeniem złych komórek. Jestem wdzięczna nie tylko Beatce, ale całej grupie z Kyäni, że pokazała mi świetne produkty, które teraz staną się rewelacyjnym produktem na choroby nowotworowe, ale też na inne choroby nieuleczalne, a ja jestem żywym przykładem.Od dawna moje dziąsła były obniżone, bolesne, krwawiące, zęby się ruszały, rozpoznanie: paradontoza. Profesjonalne pasty działały tylko na krótko. Stosując trójkąt zdrowia Kyäni przez 5 miesięcy moje dziąsła się zagoiły, znowu oblegają zęby, nie krwawią, 2 tygodnie temu byłam zmuszona wyrwać ząb – kieł, który siedział bardzo mocno i dentystka dłutowała korzeń przez 0,5h po wyrwaniu została ogromna dziura, ubytek w kości nawet. Codziennie chodziłam na opatrunek i pani doktor była pod wrażeniem jak szybko i bez komplikacji mi się goi rana, obyło się bez ropienia, bez antybiotyku - to było zaskoczenie. Dziś minęły 2 tygodnie i prawie zębodół jest wypełniony, a mini protezka świetnie się trzyma. Jestem pewna, że to zasługa trójkąta zdrowia Kyäni, szczególnie Nitro FX.
Beata
Mój tato zachorował na nowotwór! Diagnoza była straszna: nowotwór rozsiany po całym organizmie, z przerzutami do mózgu i móżdżku, bez określenia głównego ogniska. Strach, smutek, bezsilność początkowo sparaliżowała moją prace, nie mogłam znaleźć sobie miejsca. Bałam się utracić kochaną osobę.
Nie mogłam, nie chciałam się z tym pogodzić, znając przypadki wyzdrowień naturalnymi metodami, jak np. Metodą Garsona, zaczęłam szukać jakiś wskazówek, czegoś, co mogło by wspomóc leczenie taty. Na mojej drodze napotkałam wielu wspaniałych ludzi, którzy przechodzili gehennę nowotworu, którzy dali mi nadzieję, że mój tato wyzdrowieje.
Niestety, metoda Garsona dla mojego taty okazała się nie do końca bezpieczna, ponieważ nowotwór w głowie mógł w początkowej fazie tej metody rozrosnąć się, a na to w czaszce nie ma miejsca… Nie poddałam się jednak, szukałam dalej.
W międzyczasie tato został poddany radioterapii, nie czuł się dobrze, wyszły mu wszystkie włosy, był bardzo osłabiony, zrezygnowany…Wtedy spotkałam ludzi z Kyäni, zapoznałam się z produktami i pomyślałam, że to może być szansa dla taty!
Przewertowałam dokładnie stronę www.kyani.net, a szczególnie www.testimonials.kyani.net - historie ludzi, którzy dzięki produktom poczuli niesamowite efekty zdrowotne. Postanowiłam spróbować. Początkowo tato sceptycznie do tego podchodził, bo po prostu wierzył w lekarzy i nie potrafił zaakceptować tego, że jakieś owoce i zdrowe jedzenie mogą zadziałać lepiej niż lekarstwa przepisane przez lekarzy.
Jednak dał się namówić na wypróbowanie 5 saszetek Sunrise.
Po czterech dniach zadzwonił. Z niedowierzaniem w głosie powiedział, że o wiele lepiej się czuje, że może spać, że mniej boli. Zaproponowałam mu cały TRÓJKĄT ZDROWIA - i zgodził się!
Od tej chwili wszystko zaczęło się toczyć pomyślnie. Z dnia na dzień widoczne były zmiany na lepsze, ciśnienie się uregulowało, cukier już tak nie skakał, zły cholesterol z wysokiego całkowicie zszedł do normy, podwyższając jednocześnie normatywny poziom dobrego cholesterolu, zaczęły odrastać włosy, a najlepsze było to, że przed chorobą był siwiusieńki jak gołąbek, a teraz gdzieniegdzie przebłyskiwały ciemne włosy. Po trzech tygodniach brania TRÓJKĄTA ZDROWIA poszedł na rutynowe badania, bo cały czas jest pod opieką lekarską, wciąż szukają głównego ogniska nowotworu. Lekarz z niedowierzaniem patrzył na wyniki badań, bo znikły plamy na płucach, wyniki badań klinicznych krwi były jak u dwudziestolatka a nie 74 –latka po radioterapii, przerzuty zaczęły się cofać bardzo szybko. Pochwalił się lekarzom, że je Kyäni . Obejrzeli i stwierdzili, że te „witaminki” nie zaszkodzą… J
Samopoczucie poprawiło się na tyle, że tato zaczął ćwiczyć, codziennie spacerować, zabiera się do małych napraw domowych, a przede wszystkim zaczął się częściej uśmiechać.
Nadal jest pod opieka lekarzy, nadal je TRÓJKĄT ZDROWIA i śmieje się za każdym razem jak idzie na badania, że kto wie czy lekarze zdążą znaleźć główne ognisko raka, jak coraz lepiej się czuje a wyniki badań są coraz lepsze - i to dzięki tym „witaminkom” z Kyäni.
Doszłam do wniosku, że nic w życiu nie dzieje się przypadkiem, gdybym nie zajmowała się zdrowym odżywianiem, gdybym nie posiadała wiedzy na temat wpływu kluczowych składników odżywczych na nasze zdrowie, gdybym nie znała właściwości tlenku azotu, gdybym nie spotkała tak wspaniałych ludzi - kto wie czy zainteresowałabym się produktami zdrowotnymi firmy Kyäni, bo przecież tak wiele na rynku polskim jest tego typu produktów.
Teraz wiem, co odróżnia produkty Kyäni od tych innych, też dobrych: to ich wysoka jakość i największa jak do tej pory bioaktywność, niesamowity tlenek azotu, najwyższej jakości kwasy Omega-3 pochodzące z dziko żyjącego łososia na Alasce i tokotrienol - najbardziej aktywna forma witaminy E, które tak znakomicie podziałały na organizm mojego taty, dając mu siły do walki z tą straszną chorobą.
Najwspanialsze jest to, że nie tylko mój tato z mojej rodziny odczuł niesamowite działanie produktów Kyäni. Mój kuzyn, który od kilku lat leczył stawy, który od co najmniej czterech lat miał unieruchomione barki, nie mogąc podnieść rąk do góry, który miał stany zapalne i opuchnięcia stawów kończyn dolnych - przestał odczuwać ból, bez przeszkód podnosi ręce do góry, a OB i ASO obniżyło się niesamowicie. Lekarze, którzy leczą go od kilku lat, też stwierdzili, że te „witaminki” nie zaszkodzą… A pewnie skuteczność leczenia przypiszą sobie. Niech im będzie!
Ja swoje wiem i niesamowicie jestem wdzięczna Kyäni, że daje szanse na zdrowie każdemu. Wystarczy tylko spróbować!
PS. To prawda, że NitroFx przyspiesza gojenie, powoduje szybszą regeneracje komórek, a na dodatek odmładza organizm. Mogłam się przekonać o tym jak mojemu tacie po radiologii odrastały włosy. Przed był siwiusieńki jak gołąbek (74 lata), teraz prześwitują przez gęstą czuprynkę ciemniejsze włosy, a samopoczucie - potwierdzone idealnymi wynikami badań - ma rewelacyjne. Nazwanie tlenku azotu (NitroFx) "molekułą życia" nie mija się z prawdą!
(Wypowiedzi zaczerpnąłem z witryny p. Beaty Góreckiej)
* * *
* * *